O wystawie i „Rytuał i oddanie”

Moje prace to fotografia „z wolnej” ręki i filozofującej myśli. Staram się uchwycić obraz w którym sensy rezonują w odbiorcy pytaniami, czasem zdziwieniem inspirującym do poznawczego wysiłku, czasem obojętnością, a nawet pobłażliwym uśmiechem. Prawda o rzeczywistości nie ma jednak prostego wykładnika. Często w kontakcie z odmiennością kultur zadajemy sobie pytanie, jak przeniknąć głębiej, by poznać jej prawdę lub tajemnicę. Czy zaproponowana odmiana fotografii niewystylizowanej, surowej, nie poddanej retuszowi jest bardziej prawdziwa? W zasadzie unikam kategoryzowania i szufladkowania fotografii. Każde zdjęcie oglądam “od początku”, bez osądzania, w jakim jest ono stylu i czy spełnia wymagane kryteria. Nazwa street photography najbardziej oddaje nastrój, w jakim uchwycone są te sceny, choć zapewne zdjęcia te nie spełniają wszystkich wymogów tego gatunku. Starając się zachować spontaniczność w zatrzymywaniu niepowtarzalnych momentów, nie edytuję graficznie i nie kadruję dodatkowo swoich prac.

Indie powszechnie postrzegane są jako kulturowa mozaika, ujawniająca pełen wachlarz religijności i zachowań rytualnych, gdzie czasem skrajny fundamentalizm swobodnie miesza się z nieograniczoną wprost tolerancją wobec odmienności. Indie od wieków fascynują, inspirują i wciąż pozostają nieodgadnione. Pobieżnie i zdawkowo rozproszona uwaga przeciętnego turysty dostrzega powierzchowności „pierwszego planu zdarzeń”: ubóstwo, brak kanalizacji, wszechobecną brzydotę, tumany kurzu etc. Bardziej wnikliwy obserwator, oswojony odrobinę z mentalnością mieszkańców Hindustanu – często silnie odbiegającą od europejskiej – zobaczy coś więcej.

Znany Europejczykom model religijności sankcjonowanej instytucjonalnie, praktykowany często w sposób nawykowy i powierzchowny, właściwie nie ma racji bytu wśród ludzi z dorzecza Gangesu. W uproszczony sposób można rzec, że nie istnieje tam podział na przestrzeń świecką i przestrzeń religijną. Duchowość przenika każdy wymiar życia. Taka kosmologia jest wpisana w indyjski system postrzegania świata. Dlatego możemy mówić o ukrytej i prawie niedostrzegalnej religijności zawartej w gestach, w spojrzeniach, w skupieniu. Umysł osoby zatopionej w medytacji pracuje intensywnie niczym zharmonizowany instrument, wciąż zajęty subtelną interakcją ze światem bóstw, wewnętrznej jaźni czy rozważań daleko odbiegających od przyziemnych problemów. Stąd często na fotografiach pojawia się jakby nieobecny wzrok uchwyconych postaci, pozorna bezczynność. Wciąż zadaję sobie pytanie, czy można uchwycić chwilę oświecenia, wkraść się fleszem z zaskoczenia w sferę widomych oznak transcendencji uniwersalnej.

W dobie urynkowienia wszystkiego, także religijności, przychodzi czas na nieuniknione antropologiczne analizy sfery recepcji dogmatów i uczestnictwa w instytucjonalnych rytuałach. Dążąc do czystego źródła, dzisiejszy człowiek szuka holistycznego zrozumienia Boga i naszych z nim relacji. Jedynie przez doświadczenie możemy sami ocenić, jakie drogi poznania i zbliżenia się mogą być nam pomocne w danym momencie. Zauważyłem, iż ludzie wychowani, czy raczej wytłoczeni odmienną matrycą kulturową, mający inny zestaw pojęć, zupełnie inaczej pojmują takie kategorie, jak wiara czy Bóg. Bez najmniejszego problemu potrafią zwracać się do zupełnie różnie wyglądających bóstw, nawet jeśli pochodzą one z różnych systemów wierzeń religijnych. Wiara, że jest to cały czas ta sama boska osoba o tych samych mocach i cechach – lecz jakby sfotografowana w innym momencie – jest moim zdaniem wiarą prawdziwą.

Jacek Mueller

Refleksje z wystawy „Rytuał i oddanie”, Madhai-jivana Nitai dasa

Wrocław, 7.06.2012

Refleksje z wystawy zdjęć z Indii autorstwa Jacka Mullera pt. „Rytuał i oddanie”
W dzisiejszej kulturze zachodniej słowo „rytuał” coraz rzadziej kojarzy się z obrzędami religijnymi. W tym kontekście surowe, czarno-białe fotografie z tradycyjnych Indii sytuują widza w pierwotnym znaczeniu tego słowa. Ryt jest wciąż od stuleci (często w niezmienionej formie) bardzo ważną, codzienną czynnością pobożnego mieszkańca Indii. W zależności od intencji celem obrządku może być zachowanie tradycji, polepszenie warunków bytowych (w tym życiu czy też następnych) lub osiągnięcie wyzwolenia z powtarzającego się cyklu narodzin i śmierci (moksza).
Zgodnie ze starożytnymi pismami Indii – Wedami cykliczny rytuał rozwija u szczerego praktykanta oddanie. A dzięki oddaniu ceremoniał nie pozostaje dłużej codziennym automatycznym rytuałem ale wciąż pogłębiającą się celebrą. Często jest to połączone z różnego rodzaju medytacją. Kiedy oddanie dla Boga staje się wolne od materialnych motywacji nazywane jest bhakti. Celem praktyki bhakti jest tylko i wyłącznie zadowolenie Wisznu czy też Kryszny.
Pisząc te słowa, mam przed oczami obraz współczesnego, zachodniego miasta: Ponad wieżami kościołów skierowanych w niebo górują szklane drapacze chmur mocno usytuowane na ziemi, w których wielbi się z wielkim oddaniem pieniądz. Rzędy błyszczących  samochodów, które celebrują rytualne pielgrzymki do hipermarketów. A pomiędzy tym wszystkim maleńkie szybko biegające mróweczki – ludzie. Czy na moim obrazie jest miejsce na „rytuał i oddanie”?  Z pewnością tak.
Na początku stworzenia Pan wszystkich istot wysłał generacje ludzi i półbogów, wraz z ofiarami dla Visnu, i pobłogosławił ich mówiąc: ’Bądźcie szczęśliwi poprzez tę yajnę (ofiarę), albowiem spełniając ją, otrzymacie wszystko co konieczne jest do pomyślnego życia i osiągnięcia wyzwolenia.

Bhagavad-gita (Pieśń Pana) 3.10


Mnich bhakti-jogi
Madhai-jivana Nitai dasa

 

jacek mueller: RYTUAŁ I ODDANIE, wystawa fotografii we Wrocławiu

Zapraszam serdecznie na wystawę moich zdjęć do Wrocławia:

Gmach Główny Uniwersytetu Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego, Wieża Matematyczna, Pl. Uniwersytecki 1, 50-137 Wrocław, tel./fax. + 48 71 375 26 18

organizatorzy:

Instytut Studiów Azjatyckich

oraz Katedra Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego.

Wernisaż: 19 maja, godz. 15:00

(koncert sitarowy w wykonaniu Adama Dudka, poczęstunek indyjski   WSTĘP ZA DARMO!)

W dobie urynkowienia wszystkiego, także religijności, przychodzi czas na nieuniknione antropologiczne analizy sfery recepcji dogmatów i uczestnictwa w instytucjonalnych rytuałach. Dążąc do czystego źródła, dzisiejszy człowiek szuka holistycznego zrozumienia Boga i naszych z nim relacji. Jedynie przez doświadczenie możemy sami ocenić, jakie drogi poznania i zbliżenia się mogą być nam pomocne w danym momencie. Zauważyłem, iż ludzie wychowani, czy raczej wytłoczeni odmienną matrycą kulturową, mający inny zestaw pojęć, zupełnie inaczej pojmują takie kategorie, jak wiara czy Bóg. Bez najmniejszego problemu potrafią zwracać się do zupełnie różnie wyglądających bóstw, nawet jeśli pochodzą one z różnych systemów wierzeń religijnych. Wiara, że jest to cały czas ta sama boska osoba o tych samych mocach i cechach – lecz jakby sfotografowana w innym momencie – jest moim zdaniem wiarą prawdziwą.

Jacek Mueller

Zapraszam na spotkanie z kulturą i filozofią gaudija waisznawów do Wrocławia

22.01.2011 (sobota) o godzinie 17.00 odbędzie się spotkanie z kulturą i filozofią gaudija waisznawów, na które gorąco zapraszam.

W programie:

  • tradycyjna muzyka
  • prezentacja filozofii Bhagavat gity
  • multimedialna prezentacja z podróży po Indiach (Jacek Mueller)
  • pokaz tańca
  • poczęstunek wegetariański
  • quiz z nagrodami

Wrocław – 22.01.2010 (sobota),
godz.17.00
Budynek NOT-u
ul.Piłsudskiego 74

WSTĘP WOLNY !!!

Zaproszenie na pokaz podczas Woodstock 2009

Zapraszam na mój pokaz slajdów podczas Festiwalu Woodstock 2009r.

„Zapraszamy do Małych Indii na Przystanku Woodstock.
Orientalne klimaty, posmak dalekiej, starożytnej kultury i możliwość jej doświadczenia. ”

„Namioty Małych Indii
Małe Indie tętnią życiem dzięki kilkunastu namiotom, w których przygotowujemy przeróżne prezentacje, wystawy, itp.

Powodzeniem cieszy się namiot „Pytań i odpowiedzi”, gdzie dyskutujemy o filozofii, kulturze, religii i wszystkim co ma związek z Indiami. W innym namiocie astrolog opowiada między innymi o wpływie planet na codzienne życie oraz o przeróżnych sposobach aby ten wpływ wzmocnić (jeśli jest pozytywny) i osłabić (jeśli jest negatywny). W innym miejscu zapraszamy na warsztaty jogi i tańca indyjskiego.

Niespodzianką w tym roku będą spotkania z podróżnikami, którzy zwiedzili i obfotografowali Indie. Popołudnia i wieczory przy pokazach slajdów i snutych opowieściach będą najlepszą formą na szybkie odwiedziny dalekich stron. Swoje zdjęcia zaprezentują: Jacek Mueller, Elwira Florek oraz Małgorzata Matuszewska. ”

Dziękuję wszystkim obecnym na pokazach podczas festiwalu Woodstock 2009 i zapraszam za rok.